Wiersz Ostatni

Tyś mnie kochała ale nie tak,
jak kochać trzeba
i szliśmy razem, ale nie w takt -
przebacz.

Ja jeszcze długo… Rok albo dwa,
Potem zapomnę.
Teraz gdy boli, teraz, gdy trwa,
dzwonię podzwonne.

A tobie, miła, na co ten dzwon,
brzmiący w oddali?
Miłość niewielka, błahy jej zgon,
i idziesz dalej.

Cóż mam od życia? - troskę i pieśń
(ciebie już nie ma).
Muszę im ufać, muszę je nieść,
pisać poemat.

Cóż mam od życia? - chyba już wiesz,
czujna i płocha? -
Tylko ten smutek, tylko ten wiersz,
który mnie kocha.

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License